Aktualności

WEEKENDOWY KURS NARZECZONYCH - PAŹDZIERNIK 2016

Uprzejmie informujemy, że są już dostępne zapisy na kolejny kurs przedmałżeński dla narzeczonych. Jak to bywało poprzednio zapisy prowadzimy w formie formularza inernetowego. Jeśli chcielibyście uczetsniczyć w proponowanym kursie, prosimy zapiszcie się bezpośrednio na stronie internetowej poprzez dostępny formularz.
Plan kursu: sobota 10.00 - 17.00, niedziela 14.15 - 16.00. Recepcja bęzie czynna od godz. 9.30 - 10.00. Zajęcia odbywają się w sali na dole (wejście od Dorset Street)
Termin kursu: 29/30 października 2016.>

[więcej]

KORPUSY POKOJU ZAPRASZAJĄ NA BEZPŁATNE LEKCJE J. ANGIELSKIEGO DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Zajęcia odbywają się w każdą środę o godzinie 17:30 w salce przy kościele Dominikanów. Wciąż można dołączyć do grupy. Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych.



Czytania na każdy dzień (mateusz.pl)

Czytania na każdy dzień, 28 września 2016

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Zarządzanie finansami, czyli ile kosztuje bilet do nieba

Dzisiejsze czytania

(Hi 9,1-12.14-16)
Hiob tak odpowiedział swoim przyjaciołom: Istotnie. Ja wiem, że to prawda, Czy człowiek jest prawy przed Bogiem? Gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc. Umysł to mądry, a siła potężna. Któż Mu przeciwny nie padnie? W mgnieniu oka On przesunie góry i zniesie je w swoim gniewie, On ziemię poruszy w posadach: i poczną trzeszczeć jej słupy. On słońcu zabroni świecić, na gwiazdy pieczęć nałoży. On sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach; On stworzył Niedźwiedzicę, Oriona, Plejady i Strefy Południa. On czyni cuda niezbadane, nikt nie zliczy Jego dziwów. Nie widzę Go, chociaż przechodzi: mija, a dostrzec nie mogę. Kto Mu zabroni, choć zniszczy? Kto zdoła powiedzieć: Co robisz? Jakże ja zdołam z Nim mówić? Dobiorę wyrazów właściwych? Choć słuszność mam, nie odpowiadam i tylko błagam o litość. Proszę Go, by się odezwał, a nie mam pewności, że słucha.

(Ps 88,10-15)
REFREN: Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Każdego dnia wołam do Ciebie, Panie,
ręce do ciebie wyciągam.
Czy uczynisz cud dla umarłych?
Czy wstaną cienie, żeby Ciebie wielbić?

Czy w grobach sławi się Twoją łaskę,
a wierność Twoją w miejscu zagłady?
Czy Twoje cuda widzi się w ciemnościach,
a sprawiedliwość w krainie zapomnienia?

A ja wołam do Ciebie, Panie,
niech nad ranem dotrze do Ciebie moja modlitwa.
Czemu odrzucasz mnie, Panie,
i ukrywasz swoje oblicze przede mną?

(Flp 3,8-9)
Wyzułem się ze wszystkiego i uznałem to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i w Nim się znalazł.

(Łk 9,57-62)
Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz! Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć. Do innego rzekł: Pójdź za Mną! Ten zaś odpowiedział: Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca! Odparł mu: Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże! Jeszcze inny rzekł: Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu! Jezus mu odpowiedział: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Oremus

Wielu z nas, zanim podejmie ważne decyzje i rozpocznie nowy etap życia, chciałoby wpierw pożegnać przeszłość wraz z jej grzechami, smutkami i tęsknotami. Mamy iść dalej, a mimowolnie oglądamy się wstecz. Tymczasem Jezus w Ewangelii mówi po prostu: (Syr 1, 11-16)

Dopóki człowiek żyje na ziemi, jest narażony na smutną możliwość popełnienia grzechu. Duch Święty, wraz z uszanowaniem Boga, jako następstwo tego udziela bojaźni przed obrażeniem Pana, Ojca najukochańszego, zasmuceniem Go, sprawieniem Mu przykrości. Jezus nie wykluczył tej świętej bojaźni z zażyłej modlitwy, jakiej uczył swoich uczniów, a nawet ją w niej zawarł: „i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego” (Mt 6, 13). Nie można przypuszczać, że Bóg kusi człowieka, by go przywieść do grzechu, bo jak mówi św. Jakub, „Bóg... nikogo nie kusi” (1, 13). Bóg jednak dopuszcza próbę; nawet wiara, wymagając wierności, jako ciemna i trudna jest przyczyną doświadczenia. Są też pokusy pochodzące od namiętności, od świata i od Złego; według św. Mateusza oryginalny tekst „Ojcze nasz” mówi właściwie: „uwolnij nas od Złego”. Duch bojaźni, dar Ducha Świętego, pozbawia chrześcijanina wszelkiej zarozumiałości i poczucia samowystarczalności, czyni go pokornym, świadomym własnej słabości, uzmysławiając mu potrzebę uciekania się do pomocy Ojca niebieskiego nie tyle po to, aby został uwolniony od doświadczeń i pokus życiowych, ile po to, by otrzymał pomoc i nie sprzeniewierzył się wierności względem Boga, Jak bowiem nie lękać się, skoro na tym ziemskim wygnaniu grzech zawsze czyha na nas i zawsze istnieje dla nas niebezpieczeństwo utraty Boga i Jego miłości?

Bojaźń synowska nie jest jednak strachem ani smutkiem, bo nieustannie towarzyszy jej pełna ufność w Ojcu niebieskim. Objawia się raczej „stanowczą i mocną wolą, by nie dopuścić się niczego, co by było obrazą Boga”, choćby najmniejszą, i „nie zaniedbać tego, co się odnosi do Jego służby” (J.K.: N. II, 16, 14), dlatego prowadzi do szczególnej delikatności sumienia, której natchnieniem jest miłość.

Św. Teresa od Jezusa pisze: „Niechaj twoim pragnieniem będzie zobaczyć Boga; twoją bojaźnią stracić Go; cierpieniem twoim nie posiadać Go, radością zaś to wszystko, co cię prowadzi do Niego” (R. 69). Bojaźń synowska łączy się zawsze z pragnieniem i miłością Boga, bo wypływa z jednego Ducha miłości, to jest z Ducha Świętego.

Chociaż Ty, o Panie, udzielasz nam wielu łask i dajesz wielkie dowody miłości, nie możemy nigdy być tak pewni, by nie lękać się powtórnych upadków... Cóż więc innego możemy czynić, jeśli nie uciekać się do Ciebie i błagać Cię, aby nieprzyjaciele nasi nie wystawiali nas na pokuszenie? Gdyby nas kusili otwarcie, przy Twojej pomocy moglibyśmy się od nich uwolnić z łatwością. Lecz jak odkryć zasadzki nieprzyjaciela? O Boże mój, jak bardzo potrzebujemy Twojej pomocy! Panie, powiedz nam jakieś słowo, które przyniosłoby nam światło i bezpieczeństwo...
Racz więc, o dobry nasz Mistrzu, pouczyć nas i dać nam jakiś środek pomocniczy, abyśmy mogli wyjść cało z walki tak niebezpiecznej! Oto ten środek... Ty sam podałeś go nam: miłość i bojaźń. Miłość sprawi, że będziemy przyspieszały kroku, bojaźń nauczy nas chodzić ostrożnie i oglądać się, gdzie stawić nogę, aby nie upaść (św. Teresa od Jezusa: Droga doskonałości 39, 4. 6; 40, 1).

Twoja bojaźń, o Panie, to chwała i chluba, wesele i korona radosnego uniesienia. Bojaźń Twoja zadowala serce, daje wesele, radość i długie życie. Temu, kto się Ciebie boi, Panie, dobrze będzie na końcu, a w dniu swej śmierci będzie błogosławiony.
Początkiem mądrości jest bojaźń Twoja, Panie, pełnią mądrości to bać się Ciebie, bo Ty upoisz czcicieli swoich owocami swoimi... Koroną mądrości bojaźń Twoja, o Panie, ona daje pokój i czerstwe zdrowie... Korzeń mądrości to bać się Ciebie, o Panie...
Kto zaufał Tobie, a został zawstydzony? Albo któż trwał w bojaźni Twojej i był opuszczony? Albo któż wzywał Cię, a Tyś nim wzgardził? Tak, Tyś, o Panie, jest litościwy i miłosierny, odpuszczasz grzechy i zbawiasz w czasie utrapienia... Którzy się Ciebie boją, o Panie, będą posłuszni Twoim słowom; miłujący Cię pójdą Twoimi drogami. Którzy się Ciebie boją, szukają Twojego upodobania, a miłujący Cię, w Prawie znajdą nasycenie. Którzy się Ciebie boją, przygotują swe serca i przed obliczem Twoim uniżają swe dusze. Rzucamy się w objęcia Twoje, Panie... Jaka bowiem jest wielkość Twoja, takie też i miłosierdzie (Mądrość Syracha 1, 11-20; 2, 10-11. 15-18).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 262

Książka na dziś

Zarządzanie finansami, czyli ile kosztuje bilet do nieba

Agnieszka Szewczyk

Książka poświęcona została bardzo ważnemu problemowi, jakim jest stosunek do pieniądza w życiu człowieka. Autorka w sposób umiejętny i przemawiający do Czytelnika omawia, analizuje i wykorzystuje myśli o charakterze ponadczasowym, stanowiące ważne wskazówki mogące służyć wyborowi drogi życia, stwarzające możliwość poprawy i doskonalenia w każdym czasie i miejscu. Książka ukazuje sytuacje, z których wynika, że warto się zatrzymać, spojrzeć na swoje dotychczasowe życie i dokonać zmian, w sposób szczególny odnosząc się do roli, znaczenia i funkcji pieniądza. Książka pani profesor Agnieszki Szewczyk staje się pomocą w poszukiwaniach sposobów umiejętnego zarządzania finansami, które powinny projektować autostradę (albo wąską, trudną drogę, którą należy wybrać) do nieba, a nie być zawadą i przeszkodą czy balastem. Autorka wskazuje, w jaki sposób bohaterowie książki pozbywają się balastu i zyskują radość z tego powodu. (fragment recenzji prof. dr hab. Elżbiety Skrzypek)

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.